Piłkarze Lipniczanki Lipnica pokonali pewnie na własnym boisku Leśnik Cewice 5:0. 

Bramki: Artur Rzepiński 20′, 39′, Tomasz Szada Borzyszkowski 62′, 72′, Mateusz Cybula 22′.

Skład Lipniczanki: T.Mrozek Gliszczyński – C.Pupka Lipiński, K.Pranczk, M.Szmidke, B.Wójcik (66′ G.Kuik Studziński) – M.Cybula, Ł.Chylewski (82′ A.Kuik Studziński), T.Szada Borzyszkowski, T.Piechowski (66′ K.Szyca), F.Górski – A.Rzepiński (77′ P.Erdmann)

Rezerwowi: B.Wnuk-Lipiński

Od początku meczu Lipniczanka kontrolowała spotkanie, ale nie potrafiła tego udokumentować bramka. Na bramkę Leśnika uderzali Tomasz Piechowski i Łukasz Chylewski jednak piłka mijała światło bramki. Popisowa akcja Lipniczanka przyszła w 20 minucie spotkania kiedy to Łukasz Chylewski ruszył lewą stroną i wyłożył „Rzepie” piłkę którą musiał umieścić w bramce. Dwie minuty później Mateusz Cybula popisał się ładnym uderzeniem pokonując bramkarza z 30 metrów. Leśnik również próbował swoich szans w 31 minucie spotkania próbując przelobować Tomasza Mrozek Gliszczyńskiego , ale ten padając  w bramkę utrzymał piłkę w polu gry. W 39 minucie w polu karnym faulowany był „Rzepa”, a sędzia bez wahania pokazał na wapno a sam poszkodowany zdobył trzecia bramkę.

W drugiej połowie Lipniczanka miała okazję by podwyższyć wynik, lecz szczęścia i chłodnej głowy zabrakło Mateuszowi Cybuli i Arturowi Rzepińskiemu , którzy z bliska nie potrafili pokonać bramkarza gości. W 62 minucie po dobrym podaniu od Fabiana Górskiego Tomasz Szada Borzyszkowski uderzeniem po ziemi zdobył swoja czwartą bramkę w tym sezonie.  W 72 minucie spotkania „Szady” w naturalny dla siebie sposób po raz drugi pokonał bramkarza gości strzałem głowo. Mimo że piłkarze Lipniczanki w dwóch ostatnich spotkaniach zdobyli 15 bramek i zabrzmi to dziwnie, ale musza popracować nad skutecznością pod bramką rywali, bo w następnym meczu hitowym dla V ligi ze Startem Miastko nie będzie już tylu sytuacji na zdobycie bramki.

Ważne zwycięstwo w trudnych warunkach. Najważniejsze, że nikt nie złapał kontuzji i nikt nie będzie pauzował w wyniku nadmiaru kartek w najbliższym meczu – powiedział trener Lipniczanki Tomasz Mielewczyk 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *