Przegrana Lipniczanki w hicie kolejki

Wczorajszy hit słupskiej A-klasy z pewnością nie tak miał wyglądać dla zawodników Lipniczanki. Po meczu walki w którym nie brakowało ostrej gry gospodarze przegrali 1:2 z obecnym liderem rozgrywek. Po tym zwycięstwie Myśliwiec Tuchomie umocnił się na pozycji lidera i wiele wskazuje na to, że pierwszego miejsca w tej rundzie już nie odda.

Goście z Tuchomia od początku spotkania ruszyli do ataku i skutecznym pressingiem zamykali gospodarzy na własnej połowie. Towarzyszyła temu nadmierna ostrość w walce o piłkę przez co główny arbiter często zmuszony był przerywać grę. Mimo licznych fauli sędzia nie decydował się na pokazanie żółtych kartek, czym zdecydowanie „zachęcił” zawodników do jeszcze ostrzejszej gry. W 32. minucie żółtą kartkę obejrzał obrońca Lipniczanki, Krystian Czapiewski. Sędzia od dłuższej chwili nie przerywał serii ostrych fauli, po których ucierpieli zawodnicy gospodarzy, więc „Zły” nie pozostał bierny na brak gwizdka i faulem przerwał akcję. Lipniczanka konsekwencje ostrej gry z tego okresu odniosła kilka minut później gdy boisko opuścić musiał Tomasz Szada Borzyszkowski. Zejście kapitana jeszcze w pierwszej połowie nie było jedynym problemem Lipniczanki. Prosto z ławki rezerwowych na boisko wszedł Kacper Pażątka Lipiński, który w pierwszej w swojej akcji nie powstrzymał Dominika Michańczyka. Problemy z odbiorem piłki miała też reszta drużyny i pomocnik Myśliwca znalazł się w polu karnym gdzie nie dał szans bramkarzowi. Utrata bramki i zejście kapitana wprowadziło wiele nerwowości po stronie zawodników z Lipnicy.

W drugiej połowie obraz gry znacząco się nie zmienił. W dalszym ciągu przeważającą stroną był Myśliwiec, który stwarzał sobie dogodne sytuacje do podwyższenia wyniku. W 52. minucie żółtą kartką ukarany został drugi środkowy obrońca Tomasz Mielewczyk, który pociągał za koszulkę napastnika rywali w groźnej kontrze. W 57. minucie goście potwierdzili swoją przewagę zdobywając drugie trafienie. Pięknym strzałem z rzutu wolnego zza pola karnego popisał się Cezary Jenta. Lipniczanka z pewnością mogła uniknąć tej bramki lepiej zachowując się przed własnym polem karnym. Po drugiej bramce zawodnicy z Tuchomia cofnęli się nieco głębiej, ale nie zrezygnowali z kolejnych akcji wyprowadzając w dalszym ciągu groźne kontrataki. Lipniczanka odpowiadała śmielszymi akcjami, ale widocznym problemem był utracony środek pola, który w poprzednich spotkaniach był kluczowym elementem. Indywidualnych akcji próbował najaktywniejszy Fabian Górski, ale brakowało wsparcia kolegów. W ostatnich dziesięciu minutach gospodarze postawili wszystko na jedną kartkę angażując cały zespół w akcje ofensywne. W końcu pojawiły się celne strzały, ale bramkarz Myśliwca się nie mylił. Pomylił się dopiero w 87. minucie gdy nie opanował piłki, do której pierwszy dopadł Bartosz Wnuk – Lipiński i celnym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania.

Goście zdecydowanie zasłużyli na 3 punkty prezentując wysoką dyscyplinę taktyczną i zaangażowanie. Wynik z pewnością mógł być bardziej okazały, ale doświadczeni obrońcy Lipniczanki wywiązywali się ze swoich zadań. Krystian Czapiewski i Tomasz Mielewczyk mający na swoich kontach żółte kartki skutecznie przerywali grę pomimo wielu ryzykownych interwencji. Kilka ważnych interwencji zaliczył też prawy obrońca Rafał Wiczk, który nie miał sobie równych w pojedynkach biegowych i niejednokrotnie zatrzymywał rywali zmierzających do bramki. Na pewno brakowało kontroli w środku pola i doświadczenia w przedniej formacji.

Lipniczanka Lipnica 1:2 Myśliwiec Tuchomie
Bramki: Bartosz Wnuk – Lipiński 87′ – Dominik Michańczyk 36′, Cezary Jenta 57′

Wyjściowy skład: Tomasz Mrozek Gliszczyński – Rafał Wicz, Tomasz Mielewczyk, Krystian Czapiewski, Szymon Kuliński – Fabian Górski, Tomasz Szada Borzyszkowski(35′ Kacper Pażątka Lipiński), Hurbert Stoltmann, Bartosz Wójcik, Adrian Kuik Studziński – Bartosz Wnuk Lipiński

Ławka rezerwowych: Radosław Piechowski, Kewin Pupka Lipinski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *